piątek, 9 maja 2014

Rozdział 1

Jestem amerykańską nastolatką,która niebawem wyjeżdża do Londynu do pracy jako tancerka.Mam na imię Daniell ale mówią mi Dan.Mieszkam w upalnym L.A w willi ,gdyż moim tatą jest słynny producent muzyczny który wypromował 5Sos i od tamtej pory są moimi przyjaciółmi.Teraz wyleguję się na słonecznej plaży,bo są wakacje a chłopcy wyjechali w trasę.Włączyłam sobie piosenkę Rihanny-Monster i nałożyłam okulary przeciwsłoneczne.Nagle jakiś cień zasłonił moje źródło energii.
-Ej zasłaniasz mi światło-powiedziałam i zdjęłam okularki.
-Spadaj bo my kręcimy tu teledysk-powiedział jakiś silnie zbudowany gość.
-No chyba nie-zaśmiałam się z  niego.
-Ej panienko nie ze mną takie gierki idź stąd albo wezwę policję-zaczęło  robić się groźnie.
-Dobra nie pruj się tak ,bo żyłka ci pęknie.-zaśmiałam się i poszłam  od niego.Gdy wracałam do mojego samochodu moją uwagę przykuła mała płacząca dziewczynka.Szybko do niej podbiegłam i zapytałam się:
-Ej co się stało?
-Źgubiłam siem i nie wiem gdzie mój wujek-odpowiedziała mi a ja ją przytuliłam.
-Chodź poszukamy twojego wujka.-powiedziałam i podniosłam ją z ziemi.
-O tam jeśt!!-krzyknęła uradowana i pomachała jakiemuś blondynowi a ten od razu do nas podbiegł.
-Boże Lux wiesz jak się o ciebie martwiłem?-zapytał i przytulił dziewczynkę.
-Pśeplasiam ale chciałam tylko poprawić bucika bo było mi niewygodnie-powiedziała i wtuliła się w chłopaka.
-Dzięki że się nią zajęłaś-powiedział blondyn do mnie i się uśmiechnął.
-Jestem Daniell-powiedziałam i podałam mu rękę.
-Niall-podał mi swoją i napisał coś na kartce a następnie podał mi ją i dodał:
-Jak będziesz w Londynie to się odezwij-uśmiechnął się i poszedł.
Następnego dnia obudziłam się wcześniej bo to właśnie ten dzień czyli wyjazd do Londynu.Z odprawą nie zajęło mi za dużo czasu.Na lotnisku miał czekać na mnie Luke czyli mój najlepszy przyjaciel który wraz ze swoim zespołem mieli tam postój.Droga minęła mi na wymyślaniu układu na zajęcia wstępne w szkole tańca,gdyż będę tam nauczycielką.
-Prosimy zapiąć pasy za chwilę lądujemy-powiedział pilot a wszyscy postąpili wraz z jego zaleceniem.Gdy wyszłam z samolotu od razu w oczy rzuciła mi się twarz mojego Luka.Po spotkaniu naszych spojrzeń on podbiegł  i przytulił obracając mnie w okół własnej osi.
-Dan wiesz jak się stęskniłem!!-krzyknął stawiając mnie na ziemi.
-Ja też za tobą i za chłopcami-powiedziałam i jeszcze raz się do niego przytuliłam.
-Chodź zawiozę cię do domu-powiedział i ruszyliśmy do samochodu.
-Ale Londyn jest śliczny-powiedziałam oglądając widoki.
-Może i śliczny ale Los Angeles jest piękniejszy-odpowiedział Luke i się zaśmieliśmy.W domu byli chłopcy z prześcieradłem na którym było napisane:Daniell <3!!
-Ale się postaraliście-powiedziałam przytulając się do każdego.
-No wiesz ty co!!-krzyknął Ashton i wziął mnie na ręce a następnie wylądowałam w basenie.Po moim "pływaniu" poszłam się przebrać w to:
a następnie zeszłam na dół do tych oszołomów.
-Głodna?!-zawołał Luke z kuchni.
-Bardzo!!-krzyknęłam a ten wybiegł z tacą naleśników i położył mi ją przed nosem.
-Dziękuję-powiedziałam.Po zjedzeniu obejrzeliśmy film a potem położyliśmy się spać.

Poznanie!!

Cześć miśki!!Dopiero zaczynam pisać i bardzo się cieszę.Od kilku lat pisałam jakieś wiersze,historyjki a teraz zdecydowałam się prowadzić bloga o One Direction.Mam na imię Eleanora a blog rusza już niebawem.
..................................................................................................................................